platforma blogowa portalu Gazeta Współczesna

Zespół Touretta – przeklęta choroba

Kasia jest piękną, inteligentną, młodą dziewczyną. Większość życia spędziła w Białymstoku. Tu się urodziła, wychowała. Tutaj chodziła do szkoły. Ma kochającego ją narzeczonego. Planują ślub. Na pierwszy rzut oka wszystko układa się idealnie. Gdyby nie ta “przeklęta choroba”….

Przeklęta choroba
Właśnie w taki sposób część osób cierpiących na Zespół Touretta nazywa swoją przypadłość. Jest to niezwykle rzadkie  schorzenie mózgu, które przeciętnie dotyka 5 osób na 100 tysięcy. O wiele częściej występuje u mężczyzn niż kobiet. Jednoznaczna charakterystyka objawów jest niezwykle trudna. Może to być jedynie nadmierne mruganie powiekami, może jednak objawiać się ciągłym, niekontrolowanym używaniem inwektyw czy pluciem na innych. Mass media ukazały tylko to drugie oblicze Zespołu Touretta.

U Kasi Zespół Touretta diagnjozowano 10 lat

U Kasi Zespół Touretta diagnozowano 10 lat

- Jakiś czas po emisji odcinka o ZT w jednej z komercyjnych stacji w Polsce poznałam osobę, która wręcz wykłócała się ze mną, że nie mam tej przypadłości, bo nie klnę, co drugie słowo i nie pluje na innych. Udało mi się ją przekonać dopiero, kiedy pokazałam jej rozpoznanie choroby na piśmie od lekarza. Ta sytuacja strasznie mnie zdenerwowała. Jeżeli już ktoś chce dobrze zapoznać ludzi z takimi chorobami jak moja niech, chociaż zrobi to porządnie – irytuje się w rozmowie ze mną Kasia. –  Niech nie pokazuje nas jako jakiś dziwolągów, którzy co chwile zeskakują z krzesła tylko jako przykład niech przedstawią też tych, którzy maja tiki takie jak pocieranie palcem o palec.

Nieznana choroba

Zespół Touretta jeszcze kilka lat temu był niemal w ogóle nieznanym schorzeniem w Polsce. Diagnozować jego nie umieli nie tylko lekarze pierwszego kontaktu, ale także specjaliści.

U Kasi tiki pojawiły się w 5 roku życia. Zaczęła mrugać oczami i wykrzywiać buzie. Rodzina wzięła to za objawy wady wzroku, a wykrzywianie buzi za zabawę małego dziecka. Później przy okazji pójścia do szkoły podstawowej pojawiło się ciągłe ciąganie nosem, które zostało z kolei wytłumaczone chorobą zatok. Nikt nie pomyślał, że tak mało znaczące objawy będą zwiastowały coś tak znaczącego w życiu dziewczyny. Dopiero w 4 klasie szkoły podstawowej zaczęły się tiki ruchowe ciała. Lekarz rodzinny stwierdził tym razem nerwice i dał skierowanie do psychiatry. Po badaniach przeprowadzonych w dziecięcym oddziale Szpitala Psychiatrycznego w Choroszczy stwierdzono u Kasi zespół tików nerwowych i skierowano do neurologa. Neurolog po 3 latach badań skojarzył chorobę z Zespołem Touretta. Diagnozowanie choroby zajęło w przypadku Kasi 10 lat!

Z tym trzeba żyć

Zespół Touretta jest  ciągłą walką samego ze sobą. Schorzenie całkowicie eliminuje człowieka z życia zawodowego. W końcu nikt nie zatrudni osoby, która może w każdej chwili wbić sobie, albo komuś długopis w udo, a takie przypadki zdarzały się Kasi.

- Bywały takie chwile, kiedy pisząc w zeszycie nachodziła mnie wielka i niemożliwa do odparcia chęć wyrwania kartki albo pomazania go. Z powodu takich tików zniszczyłam wiele rzeczy. Momentami takie tiki prowadzą też do zadawania bólu sobie. Niekiedy nie mogłam się powstrzymać od tego żeby podrapać się do krwi.

Równie ciężko jest znaleźć wsparcie w naszym białostockim otoczeniu. W związku z szykanami na ulicy czy w klasie takie osoby zamykają się w swoim domu nie wychodząc z niego. Z taką propozycją wyszedł nawet jeden z białostockich psychologów z ośrodka do spraw orzekania o nauczaniu indywidualnym. Stwierdził, że “dla takiej osoby jak Kasia najlepiej by było zamknąć się w domu i nie pokazywać światu, żeby nie denerwować siebie i innych”.

Jak mówi profesor Alina Midro, jedna z najwybitniejszych specjalistek w dziedzinie genetyki w Białymstoku, jest to olbrzymi błąd.

- Tacy ludzie nie powinni być izolowani. My jako społeczeństwo musimy nauczyć się akceptować odmienność. Postawa psychologa była całkowicie niepoprawna i szokującą. Nie umiem sobie nawet wyobrazić, jak ktoś z takim wykształceniem mógł powiedzieć coś takiego.

Kasia nie zamknęła się w swojej “złotej klatce”, jednak spora część ludzi nie umie otworzyć się na świat.

- Jeżeli jesteś też chory, napisz do mnie, szukam przyjaciela, którego niestety jeszcze nigdy nie miałem pozdrawiam wszystkich – pisze na forum internetowym Radek. Inna dziewczynka chciała, aby znalazł się ktoś, kto się z nią pobawi.

- Są kolejne wakacje, a ja dalej siedzę sama w domu. Nie mam nawet, z kim wyjść na podwórku. Pomocy!

Zespół Touretta to wymysł?

Niekompetencja psychologa to nie jedyna nieprofesjonalna postawa specjalisty. W związku z tym, że Kasia ma problemy ze znalezieniem pracy starała się ubiegać o rentę. Aby złożyć wniosek do ZUSu najpierw trzeba uzyskać stopień niepełnosprawności. Po takowy udała się do Miejskiego ośrodka orzekania o niepełnosprawności w Białymstoku i otrzymała st. niepeł. lekki na okres jednego roku.

- Niestety podczas komisji zostałam potraktowana w taki sposób, że odechciało mi się dalszego ubiegania o rentę. Pani, która zajmowała się moją osobą stwierdziła, że ZT nie jest jakąś poważną chorobą tylko moim wymysłem, że ona w ogóle nie zna takiej choroby i zapewne skoro tak jest nie powoduje tego, że jestem niezdolna do pracy. Po tamtej próbie nie podjęłam już żadnej ani w tym ośrodku ani w ZUSie.

Kasia od czterech lat mieszka w Anglii. W związku z tym potrafi porównać zachowania zwykłych ludzi na ulicach Londynu i Białegostoku. Według niej w naszym społeczeństwie nie ma akceptacji dla osób chorych.

- Z czasem przestało mnie drażnić to, że ktoś wyśmiewa się ze mnie, a jestem chora na zupełnie nieznana jeszcze w Polsce chorobę, po tym jak byłam świadkiem, że ludzie potrafią być wręcz chamscy dla osób na wózkach inwalidzkich. Kiedyś bardzo cierpiałam z tego powodu, że jestem na językach, teraz jest mi żal tych wszystkich ludzi, którzy drwią z cudzego nieszczęścia.

Kasia ze swoim narzeczonym

Kasia ze swoim narzeczonym

Kasia choruje na ZT od 17 lat, czyli niemal całe swoje życie. Mimo wszystko nie załamała się. Z wyróżnieniem skończyła liceum. Zamierza pójść na studia. Razem z narzeczonym myślą o dziecku. Choroba nauczyła ją, żeby cieszyć się każdym dniem, każdą chwilą.

Karol Wasilewski (Misiek)

Komentarze (47) do “Zespół Touretta – przeklęta choroba”

  1. dok napisał(a):

    Misiek popraw ortografy

  2. Misiek napisał(a):

    Przepraszam wstawiłem wersję roboczą, zamiast tej, która ukazała się w druku :)

  3. zenszal napisał(a):

    A to ciekawe.Ciągam nosem bez potrzeby a podczas pracy,jesli coś przeszkadza klnę jak szewc.Może i mi jest potrzebny neurolog?

  4. Anonim napisał(a):

    zenszal trochę szacunku. To naprawdę okropna przypadłość. Szkoda dziewczyny. Trzymaj się Kasiu!

  5. Jure napisał(a):

    Wspólczuję te dziewczynie ale to wina zarazy jaka panuje na świecie,narkotyki,pijaństwo w rodzinach,zatrute środowisko w oddychaniu, w jedzeniu zatrutych pokarmów a także tryb życia.Zbliża się koniec świata,za dużo podłości u ludzi. Piszecie że dziecko jeszcze nienarodzone a ma pół serca i wiele innych niestworzonych anomalii.Tego 50 lat nie było tego a dziś……

  6. reni napisał(a):

    A ja współczuję sobie i ludziom wkoło, że nie potrafią pogodzić się z innością człowieka obok, zrozumieć choroby. Gdyby każdy z nas wykazał się logicznym myśleniem i empatią Kasi nie przydarzyłyby się te różne niemiłe sytuacje. Ostatecznie- mimo,że choroba jest straszna, to jednak da się z nią żyć i rozwijać, co zresztą widać w przypadku Kasi. Niewiedza ludzka jest straszna.

  7. Dana napisał(a):

    Dobrze, że dziennikarz porusza tak ważny temat z zakresu medycyny i robi to w sposób fachowy ( jestem lekarzem).Nawet kwestii nie do końca zbadanych nie należy lekceważyć. Przeciwnie, trzeba edukować,uświadamiać zagrożenia,gdyż zdrowie jest wartościąnadrzędna.

  8. Ewa napisał(a):

    Panie Miśku i Tośku proszę opisać te biura podróży, bo nie wiem co to się dzieje. Za ciężko zarobione pieniądze strach wykupić wczasy.Biuro Orbis istniejące wiele lat upada. Kto zwróci turystom zadatki?

  9. zenszal napisał(a):

    zenszal do anonima
    Gdzie w mojej wypowiedzi zauważyłeś brak szacunku.Czytaj uważnie.

  10. Dawid napisał(a):

    Polecam magnez i B komplex to moze pomoc

  11. Renii78 napisał(a):

    Jure napisał “Wspólczuję te dziewczynie ale to wina zarazy jaka panuje na świecie,narkotyki,pijaństwo w rodzinach,zatrute środowisko w oddychaniu, w jedzeniu zatrutych pokarmów a także tryb życia.Zbliża się koniec świata,za dużo podłości u ludzi. Piszecie że dziecko jeszcze nienarodzone a ma pół serca i wiele innych niestworzonych anomalii.Tego 50 lat nie było tego a dziś……”

    ZASTANÓW SIE JAKIE BYŁY MEDIA I PRASA JAKIEŚ 50 LAT TEMU, NIKT O TYM NIE WIEDZIAŁ BO NIKT O TYM NIE MÓWIŁ, A DZICI TAKIE JAK KASIA BYŁY ZAMYKANE W SPECJALNYCH OŚRODKACH DLA UPOŚLEDZONYCH PSYCHICZNIE, WIEC PRZESTAŃ MÓWIC ZE TEGO CZY OWEGO NIE BYŁO.
    BYŁO TYLKO O TYM SIE NIE MÓWIŁO BO TO WSTYD
    POZDRAWIM SEDRECZNIE KASIE I ZYCZE WYTRWAŁOŚCI DO WALKI Z GŁUPOLAMI TEGO SWIATA

  12. Tomek napisał(a):

    Mam syna z tą chorobą i potwierdzam w naszym społeczeństwie nie ma akceptacji dla osób chorych na zt , drwią i wysmiewają Go i to właśnie dorośli.
    Na szczescie mamy super neurologa i On lekami wycisza dosyć skutecznie objawy .Pozdrawiam wszystkich z zt

  13. Misiek napisał(a):

    Pani Ewo. Co do biur podróży, sam miałem lecieć dzisiaj na Kretę. Tak, tak właśnie z Orbisu…

  14. GOSC napisał(a):

    Ludzie trafiaja na gorsze choroby i staraja sie jakos zyc . Kasia i Lukasz pokazuja ze mimo wszystko milosc wygrywa z kazda przeciwnoscia losu !! Tak trzymac i do przoduu !!!

  15. Sylvia napisał(a):

    Do Tomka. Podejrzewam u mojego syna ZT. Czy możesz podać nazwisko tego neurologa? Wolę nie błądzić, jest to dla mnie bardzo ważne, żeby mieć kontakt ze specjalistami z “polecenia”.

  16. qwerty napisał(a):

    broń boże, żebym się naśmiewał, ale już mam taką wizję przed oczami jak ona w trakcie zabawy mu odgryza! :] ups

  17. mariusz486 napisał(a):

    ludzie nielubią osób na wózkach bo nie są tak samo traktowani jak osoby zdrowe i nadal bedą posiadaly przywileje to nic się nie zmieni, jak z górnikami nikt ich nie nawidzi w naszym kraju

  18. fragles62 napisał(a):

    jest piEkna

  19. ssss napisał(a):

    chcial bym sie skontaktowac z ta osoba . mam podobny przypadek i chciał bym jej sie spytac jeszcze jakie sa tego objawy

  20. Anonim napisał(a):

    Nie wiem dlaczego, ale nie lubię słowa współczuję..tego politowania, zupełnie nieoczekiwanego. Kasia zamieściła parę słów o sobie aby przybliżyć wielu ludziom problem choroby..przybliżyć rodzaj, kategorię..symbolikę problematykę choroby. Kasia nie potrzebuje współczucia !!! Ona pokazuje światu, ze jest taka choroba i poznajcie ją ludzie, abyście nie wygłupili się określając ją: dałnem, debilem..lub innym schorzeniem nie mającym nic wspólnego z Tourette’a.
    To przeklęta i okropna choroba, bo odbiera chorym
    godność, bo uwłacza inteligencji i kulturze osobistej, bo zabiera godność i upokarza. Chory często popada przez to w depresję i cięzko pogdzić się z “łatką” debila, chama – choć debilem nie jest.
    Jestem matką 12 letniego chłopca ciepriącego na tę okrutną chorbę…i wiem ilu “debili” spotkałam
    oceniających stan zdrowia mojego syna i jakie diagnozy słyszałam. Wstyd mi za niektórych lekarzy
    ..nieuków..
    26. listopada trafiłam z synem do Szpitala Dziecięcego w Bielsku Białej – Pani dr. nie znała nawet nazwy choroby..Nauczyciele błędnie nazywają dzieci z takim schorzeniem – dauny ..to nagminne.
    Czy nikt z Państwa nie zauwazył reklamy twixów..
    nie jadamy my i nasi przyjaciele tych batoników..których reklama ośmiesza Touretyków.
    Wielu ludzi w ogóle nie rozumiało przesłania tej reklamy…my, osoby mające kontakt z chorym doskonale kojarzyliśmy tiki i natręctwa.
    Chorzy nie oczekują współczucia..!! mają je gdzies, chorzy chcą pokazać że są w społeczeństwie i należą się im takie sama prawa do zycia. Chcą takimi listami jak mój wskazać,
    jak wielu jest ludzi bez wiedzy…wiedzy za którą WSTYD.
    Pozdrawiam szczerze Touretyków i zapraszam na spotkanie osób podobynyc do Was nr. tel. 503-158-200 śląsk.

  21. ewka napisał(a):

    Straszna ta choroba a tak mało o niej wiemy jak ją skutecznie leczyć,skąd się bierze.Najgorsze jest to że ludzi z tym schorzeniem bierze się za umysłowo chorych.Okropnie się boję tej przyszłości usłanej różami i traumy mojej chorej Klaudusi.

  22. QAZ napisał(a):

    qwerty jesteś idiotą

  23. Kasia napisał(a):

    Już sporo czasu minęło, ale jeszcze raz dziękuję za ten artykuł. Po jego opublikowaniu odezwało sie do mnie wiele osób życzących powodzenia. Wielu znajomych przeprosiło za swoje nieodpowiednie zachowanie, odnoszące się do mojej choroby. Do dnia dzisiejszego zdażają się ludzie, którzy zaczepiają mnie i mówia ‘O, widziałem Cię w gazecie, trzymaj się, nie poddawaj’. Jest to bardzo podbudowujące po wielu latach ciągłych wyzwisk i wyśmiewania.
    Jeżeli ktoś chce się ze mną skontaktować (khtourette.yahoo.co.uk)

  24. Halina napisał(a):

    jestem też przerażona przyszłością mojego syna. ma 12 lat i lekarka rozpoznała ZT. wiem że nic na to nie poradze są to zmiany w mózgu i nikt tu nie jest winny: ani odżywianie ani styl życia. nie przeraża mnie to że dziecko musi cały czas brac leki tylko własnie akceptacja innych. to jest bardzo intelegientne i wrazliwe dziecko,uprawia sport. koledzy narazie nie reagują na jego tiki wokalne- to tylko odglosy i w towarzystwie stara się powstrzymywac sie ale w szkole nauczyciele zwracaja juz na to uwage i musialam uprzedzic wychowawczyni o tym ze on nie robi tego specialnie. staram sie o tym nie myslec. wiem że musze nauczyc sie z tym zyc i nauczyc syna. nie wiem gdzie szukac pomocy.lekarza neurologa nie wystarczy

  25. Misiek napisał(a):

    Niezwykle cieszę się Kasiu, że mogłem opisać Twoją historię i przypadłość. Artykuł znalazł się na ogólnopolskich portalach społecznościowych i nawet nie wiesz ile osób poruszyła Twoja historia.
    Było mi niezwykle miło, że mogłem z Tobą pracować.
    Pozdrawiam Autor

  26. kika napisał(a):

    Kasiu, jesteś dzielną dziewczyną, podziwiam cię za sposób bycia. Ja jestem zdrowa, a w wielu sytuacjach w których ty sobie radzisz, ja nie umiem. Życzę ci dużo szczęścia i zdrowia:)

  27. marianna napisał(a):

    Wczoraj oglądałam program Ewy Drzyzgi.
    Do tej pory nie słyszałam o takiej jednostce chorobowej/ a mam ponad 50 lat/. Nie chcę tłumaczyć zachowania ludzi, ale wynika ono z niewiedzy. Teraz jestem pełna współczucia dla ludzi obciążonych tą chorobą. Kasiu życzę dużo cierpliwości i wytrzymałości. Spotkałaś miłość swego życia, która na pewno bardzo Cię rozumie. Życzę Wam szczęścia.

  28. osama bin laden dead napisał(a):

    Terrific job right here. I really enjoyed what you had to say. Keep heading because you undoubtedly bring a new voice to this subject. Not many people would say what youve said and still make it interesting. Well, at least Im interested. Cant wait to see far more of this from you.

  29. Genie Łomża napisał(a):

    It’s super site, I was looking for something like this

  30. Aleksandra napisał(a):

    Kaqsiu ja też choruję na tą chorobę ciągle sie załamuje ale mój kochanu\y cłopak wciąż przypomina mi że mnie kocha taką jaka jestem.Choruje juz od 8 lat zazywalam przerozne leki lecz mi nie pomagały…
    Ale naszczescie znalazl sie lekarz neurolog dzieki któremu moje życie stało sie prawie zwyczajne.Pisałaś że myślicie ze swoim nażeczonym o dziecku,ja tez w dalszej przyszłości chciałabym być matką.Życze Ci tego Kasiu z całego serca i trzymam kciuki

  31. Eryk T. napisał(a):

    Zespół Touretta zdiagnozowałem u siebie sam (!) kilka dni temu, czytając na ten temat w internecie. Nie, nie jestem hipochondrykiem. Od wczesnego dzieciństwa borykałem się z tikami nerwowymi, które diagnozowane były po prostu jako tiki nerwowe i nic więcej. A przecież jest to objaw, a nie przyczyna! Strojenie min, gwałtowne wydechy nosem, zarzucanie ramionami, “pykanie” kręgami szyjnymi i tym podobne idiotyczne czynności towarzyszą mi, odkąd pamiętam. Wewnętrzny przymus robienia tych głupot, konieczny jak oddychanie. Można powstrzymać się świadomie na kilka sekund, ale nie dłużej. Na dłużej działa – mam o tyle szczęścia – rozproszenie się towarzystwem innych osób; wtedy minimalizuję tiki, lub staram się wykonywać je w miarę niezauważalnie. Gorzej jest w przypadku np. dziwnych kroków. Co jeszcze mogę powiedzieć o swojej walce? Czasem, kiedy jakiś tik narasta i staje się już męczący nie do wytrzymania, raz na kilka lat udaje mi się “zamienić go” na jakiś inny. Sukces, prawda?
    Zastanawiam się tylko, kto dopuszcza do wykonywania zawodu lekarza psychiatry głąbów, którzy nie potrafią stwierdzić takiego problemu, ignorując nawet objawy?

  32. Adam92 napisał(a):

    Witam, identyczna sytuacja jest i u mnie. Od podstawówki mam cos takiego. Rózne głupie rzeczy robię, ruch oczami, wydobywanie głupich odgłosów, ruch kończynami itp idt dokladnie tak jak pisal Eryk T. u mnie jest to samo. Duzo ludzi się śmiało zemnie co wywoływało we mnie zamknięcie w sobie… ale czasem umiem sie powstrzymac ale nie na długo… pozdrawiam wszystkich z ZT :) Niestety tego nie da sie wyleczyc, ale trzeba z tym walczyc..

  33. malutka napisał(a):

    hej!
    moj chlopak rowniez ma ZT. pokochalam Go od pierwszego dnia. to, ze on choruje na taka chorobe wcale mi nie przeszkadza. powiedzialabym nawet ze w wiekszosci za to Go kocham, bo jest wyjatkowy. Ma podobne objawy co Wy wyzej wymienieni : mruga oczkami, wykrzywia buzie, “mruczy” pod noskiem.. ja juz sie do tego przyzwyczailam i absolutnie mi to nie przeszkadza. ale Jemu jest ciezko przy zawieraniu nowych znajomosci :( chetnie zaprzyjaznilabym sie z ludzmi z ZT, poniewaz sa to wspaniali ludzie.

  34. Misiek napisał(a):

    Do Malutka: A skąd jesteś? Jak się poznaliście?

  35. Freeze napisał(a):

    Witam, mam 16 lat i podejrzewam u siebie tą chorobę. Wszyscy się ze mnie śmieją, a moi rodzice mówią, że to przez komputer. Uprawiam sport, mam dużo znajomych, nie chcę tego zaprzepaścić. Mógłby mi ktoś pomóc? Moje gg 36170022. Proszę was.

    Pozdrawiam

  36. ten sam napisał(a):

    Kasiu
    Jak nawiązać z Tobą kontakt.Mam kilka pytań.

    M.

  37. Misiek napisał(a):

    wszystkie osoby piszące z podobnymi problemami proszę o kontakt kwasilewski@wspolczesna.pl

  38. Joanna napisał(a):

    Wierzę (i nie muszę wierzyć, bo wyraźnie widać), że Kasia jest bardzo miłą i inteligentną dziewczyną – i w ogóle uroczą – pozdrawiam serdecznie:) Ale jeśli może w każdej chwili wbić komuś długopis w udo (a jeśli w udo, to czy równie dobrze, powiedzmy, w oko?), to co na to robić?
    Przepraszam, ale naszło mnie takie bezradne skojarzenie.

  39. anna napisał(a):

    W klasie mojej 10 letniej córki jest dziewczynka z zdiagnozowanym Tourretem, jak tłumaczyć zachowania dotkniętego chorobą dziecka innym.Zachowania niekiedy są krzywdzące . Jak my rodzice mamy przejść do porządku dziennego i udawać ,że problemu nie ma jak jest…Gdzie jest granica schorzenia a czasem złośliwości…mówimy o 10 latkach.Pozdrawiam

  40. Doma napisał(a):

    Witam, mam 37 lat i tiki od 7 roku życia. Wszelkie możliwe grymasy twarzy, skręty szyi i ramion.Brałam leki które mnie otępiały,a poprawy niestety nie było. W szkole podstawowej miałam ciężko ponieważ dzieci potraktowały mnie jak trędowatą i odizolowały od siebie, wyzywały i naśmiewały się, a nauczyciele udawali ,że nie widzą co się dzieje.Nigdy nie powiedziałam o tym rodzicom, nie chciałam ich martwić,udawałam przed nimi że mam wielu przyjaciół i wszystko jest ok. Dodam ,że mam wspaniałych rodziców, którzy pomagali mi i zawsze mogłam na nich liczyć. Byłam silna i udało mi się dotrwać do zakończenia edukacji w szkole podstawowej.W szkole średniej było znacznie lepiej , nikt mnie nie przezywał, nie dokuczał. Dziś jak już wspomniałam mam 37 lat,tiki nigdy mnie nie opuściły, raz jest lepiej ,raz gorzej. Leków nie przyjmuję od 19 roku życia, stwierdziłam, że nie będę się nimi truła, skoro nie ma żadnej poprawy. Zaakceptowałam je i może to głupio zabrzmi, ale polubiłam moją “inność” :) Jestem szczęśliwą mężatką z 14 letnim stażem, mam dziecko,skończyłam studia, mam świetną pracę i wielu, naprawdę wielu przyjaciół. Jestem uśmiechniętą, bardzo pogodną i atrakcyjną kobietą.Przyciągam uwagę naturalnym wdziękiem, a moje tiki to takie moje logo;) i moim przyjaciołom , wcale to nie przeszkadza.Pozdrawiam wszystkich tikająch, jesteście WSPANIALI!!!

  41. Żochowski Mirosław napisał(a):

    Trzymaj się Kaśka. To nie choroba to przypadłość , chociaż też do bani. Chorobę się leczy , przypadłość po prostu jest. Turet to teologiczny kolega co uczy , upokarza i alienuje, ale WYCHODZ ZA MĄZ I NIE MARTW SIĄ

  42. Andrzej napisał(a):

    Mój syn ma 17 lat , a ZT od 8 roku życia jest pod stałą opieką neurologa z Opola ma tiki ruchy głową , ramionami. okrzyki . Obecnie Syn uczy się w ekonomiku , prowadzi bardzo szerokie życie towarzyskie . Ostatnio załatwiłem mu wywiad w gazecie Opolskiej bo też ludzie się go trze-piali i wyśmiewali , więc zaczęliśmy edukacje społeczeństwa na własną rękę bo fundacje nie są tym zainteresowane. Kasia ma racje społeczeństwo w małych miasteczkach jest okropne , syn mój jeździ do Wrocławia robić wywiady z rożnymi ludźmi na temat swojej choroby i potem puszcza to na YouTube , i tam chodzi po mieście po galeriach i nikt nie zwraca na niego uwagi . Organizuje koncerty ,życzę każdemu tyle energii co ma mój syn . Oni chcą tylko żyć wśród ludzi ,a nie potrzebują współczucia. Głupie gadanie że narkotyki , patologia itp to jest właśnie to jacy jesteśmy tolerancyjni, że to wina rozwoju że 50 lat temu tego nie było jest jednym wielkim kłamstwem i bzdurom . Kasiu pozdrawiam Ciebie i twojego chłopaka , a może już męża?

  43. justyna napisał(a):

    Witam
    obecnie przygotowuje materiał do którego do rozmowy chciałabym zaprosić kobiety z ZT. Jeżeli ktokolwiek ma ochotę na kontakt ze mną zapraszam do napisania na maila z telefonem, oddzwonię z redakcji.
    Pozdrawiam
    Justyna

  44. justyna napisał(a):

    Witam
    obecnie przygotowuje materiał do którego do rozmowy chciałabym zaprosić kobiety z ZT. Jeżeli ktokolwiek ma ochotę na kontakt ze mną zapraszam do napisania na maila (j.bakowska@tvn.pl) z telefonem, oddzwonię z redakcji.
    Pozdrawiam
    Justyna

  45. arshia napisał(a):

    Mam zespoł turetta nie moge sobie poradzic!!!Pomóżcie!!!!!

  46. Gosc napisał(a):

    To jest link do syrony w jaki sposob w brytyjczycy lecza zespol Touretta.mysle ze to wielka szansa na wyzdriwienie osob choruch.

    p://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/wszczepiaja-elektrody-i-lecza-zespol-tourette-a,195138.html

  47. elderly home care napisał(a):

    Hello, Neat post. There is an issue along with your site in internet explorer, may test this?
    IE still is the market chief and a huge component to other people will miss your excellent writing because of this problem.