platforma blogowa portalu Gazeta Współczesna

Papieroska?

Wprowadzenie jednolitych opakowań na papierosy i inne bajery związane z zaostrzeniem polityki antynikotynowej proponuje instytucja od prostych bananów i ogórków czyli Komisja Europejska.Zastanawiam się po co ta hipokryzja. Gdyby wybierano do Komisji Europejskiej w wolnych, powszechnych wyborach, to ja bym zrozumiał jakieś gierki urzędników, a tak nie bardzo wiem, o co im chodzi.

Kto logicznie mi wytłumaczy walczenie z czymś, co wspiera budżet każdego kraju. Po co walczyć z koncernami, które dają pracę, skupują tytoń. Po co grać w jakieś utrudnienia? Jeżeli z czymś się walczy, to można to przecież zakazać. Jesteśmy po prostu oszukiwani przez urzędników. Tworzą pozory walki, prowadząc bezsensowne działania.

Ja rozumiem, że gdyby dziś, Donald Tusk wyszedł na mównicę sejmową i powiedział – zakazujemy papierosów, bo uzależniają. Jak narkotyki. To efekt byłby taki, że wszyscy polscy palacze nigdy by głosu na Tuska i jego ekipę nie oddali. Komisji Europejskiej to nie grozi, bo wpływu na absurdalne decyzje tej instytucji nie mamy.

Kompletnie nie rozumiem tych wszystkich kampanii antynikotynowych skierowanych do… dorosłych. Traktuje się ich jak dzieci. „Palenie zabija”, „Palenie poważnie szkodzi Tobie i Twojemu otoczeniu”, „Jeden papieros zawiera (tu nazwy związków chemicznych, które nic nie mówią)”, były też plany drukowania zdjęć na paczkach i jeszcze miliard innych durnych pomysłów jak obrzydzić palenie palącym. A co na to Polacy? Nic. Jak mężczyzna ma paczkę, że grozi mu impotencja, to zamienia się z dziewczyną, która ma „Chcesz rzucić palenie? Zadzwoń”. I po problemie.

W Polsce palą nawet lekarze i minister zdrowia Ewa Kopacz. Dobrze, że tak jak wzorem lat ubiegłych, na paczce nie można przeczytać już ostrzeżenia, że „minister zdrowia ostrzega”.

Zastanawiam się też czasem, dlaczego na serze nie ma ostrzeżenia – „Jedzenie sera powoduje choroby serca”. Dlaczego na popularnym, ciemnym, gazowanym napoju nie piszą – „Picie tego napoju powoduje otyłość, cukrzycę, osłabia organizm i zęby”. Dlaczego kiedy kupujemy kebaby, hamburgery i inne fast foody to na papierkach, w których jedzenie się znajduje, nie ma napisów „Jedzenie tego powoduje otyłość, zwiększa cholesterol”. Dlaczego co 10 minut w TV i komputerze nie wyskakuje monit – „Pamiętaj, korzystanie z tego urządzenia powoduje ślepotę”.

Walka z papierosami jest modna, bycie pro-zdrowotnym także. Dlaczego nikt nie powie prawdy. Wszystko konsumowane w dużych ilościach niesie za sobą jakieś skutki. Nawet picie wody (nie, nie wódy a wody). Jeżeli człowiek wypiłby naraz za dużo tego życiodajnego trunku, zaburzyłby równowagę elektrolityczną organizmu i mógłby umrzeć. Dlaczego na butelkach nie ma ostrzeżenia? „Picie wody powoduje śmierć!”

Dla organizacji zdrowotnych walka z papierosami to dobry sposób na wyciągnięcie pieniędzy np. z Unii Europejskiej, na różne programy. Jednakże jak widać, każdy ma swój rozum. Jeden pali, drugi nie. Każdy robi to na własną odpowiedzialność.

Śmiesznie będzie, jak za jakiś czas obrazek Andrzeja Mleczki stanie się żywy. Na tym obrazu naukowiec twierdzi – „Głupia sprawa, okazało się, że wódka i papierosy są bardzo zdrowe”.

Kamil Gopaniuk (Tosiek)

11 komentarzy do “Papieroska?”

  1. adamko napisał(a):

    Wasze porównania są po prostu głupie i beznadziejne!

  2. Tosiek napisał(a):

    bo prawdziwe?

  3. Podlasie21wieku napisał(a):

    Ja rzuciłem. I teraz mam w kieszeni 300 złotych miesięcznie.

  4. edtd napisał(a):

    dołączam się do adamko. i tym razem opuszczę sobie szczegółowe wyliczanie dlaczego, bo nie mam ochoty pisać. Jeżeli się autor przeczyta co napisał i zastanowi się, to dojdzie do podobnych wniosków. pozdrawiam

  5. Tosiek napisał(a):

    edtd czy napisałem nieprawde?

  6. edtd napisał(a):

    po prostu napisałeś bez logiki. i daruj, naprawdę nie chce mi się wyliczać gdzie i jak. może przejrzyj notatki z logiki ze studiów, a potem to co napisałeś. i tak długo jak mamy publiczną służbę zdrowia – to palenie może i jest „na własną odpowiedzialność”, ale leczenie na koszt nas wszystkich. i wyobraź sobie że kosztuje naprawdę dużo. i lepiej byłoby za to nie płacić niż mieć pieniądze za akcyzę, podatki od producentów etc. pozdrawiam

  7. Tosiek napisał(a):

    Konstytucja gwarantuje nam dostęp do bezpłatnej opieki zdrowotnej. W akcyzie może być zawarty podatek który szedłby do nfz a stamtąd na leczenie chorób płuc. Można? Można

  8. edtd napisał(a):

    nie chcę marudzić, ale nie można. instytucje nie poradziłyby z ustaleniem dzielenia pieniędzy: czy to choroba od palenia, czy nie. Poza tym, to by uprawniało szkodzenie sobie, jakim jest palenia na zasadzie: będę palić, płacę a wy macie mnie leczyć i to już. trzecia rzecz powszechnie znana lepiej zapobiegać niż leczyć (i podnosić podatki). pozdrawiam

  9. Tosiek napisał(a):

    Nie zgodzę się tylko z tym, że nie poradziłyby sobie z ustaleniem. RTG płuc i wszystko wiadomo

  10. edtd napisał(a):

    rozbrajające;). to rozstrzygnij jeszcze co w przypadku przełyku i krtani. najlepiej w przypadku osoby palącej pracującej głosem np. kopcący nauczyciel. albo gdy palacz ma przerzuty nowotworu na inne narządy i trudno określić gdzie się zaczęło. a zawały, udary, nadciśnienie, etc;))) pozdrawiam

  11. Aleksandra napisał(a):

    bardzo dobry artykul, zwiezly, na temat i trafi do kazdego, a co najwazniejsze – prawdziwy.