platforma blogowa portalu Gazeta Współczesna

Koniec bezkarności desperatów

Można o politykach mówić wiele, najczęściej w negatywnym świetle. Przychodzi jednak kiedyś taki dzień, jak dzisiaj, kiedy można ich pochwalić. Dobrze można się wypowiedzieć o posłach, lecz oni „tylko” byli za. Pochwała należy się przede wszystkim Ministerstwu Sprawiedliwości.

W kodeksie karnym pojawił się nowy typ przestępstwa. Tak zwany stalking czyli nękanie. Za uporczywe wysłanie smsów, telefonowanie, nachodzenie czy doprowadzenie do innych niekomfortowych sytuacji, sąd może skazać sprawcę nawet na 3 lata więzienia, ale także na zakaz zbliżania się i kontaktowania się. O ile pierwsza kara wydaje się nierealna, bo żeby w Polsce trafić do więzienia trzeba naprawdę nabroić, to jednak zakaz zbliżania się czy też kontaktowania może zapadać w postaci wyroku bardzo często.

Usłyszałem naprawdę niezliczoną ilość historii, w których schemat był zawsze ten sam. Mężczyzna, który nie rozumie, że kobieta daje mu kosza, zaczyna uprzykrzać jej życie. Obiekt westchnień nagle staje się ofiarą. Nachodzenie, dzwonienie o dziwnych porach, wyznawanie miłości, setki smsów, przynoszenie kwiatów, oświadczyny, stukanie w okna, czekanie pod drzwiami. Wszystko od osoby, od której sobie nie życzymy w naszym życiu. O ile trwa to parę dni, to może da się jakoś znieść takie zachowanie, ale kiedy przybiera ono formę maniakalną, to nie ma rady – trzeba wzywać policję.

Jedno jest pewne. Nowy przepis nie przystopuje zdesperowanych facetów czy też kobiet. Ale nie pozostaną oni bezkarni. I to jest najważniejsze. A co wy sądzicie o nowym przepisie w kodeksie karnym?

Kamil Gopaniuk (Tosiek)

4 komentarze do “Koniec bezkarności desperatów”

  1. gość napisał(a):

    To dlaczego wciąż jestem linkowany na Waszą stronę? Czuję się przez to znękany!

  2. Visit Website napisał(a):

    Nice effort,very informative,this will help me to complete my task.Thanks for share it keep it up.