platforma blogowa portalu Gazeta Współczesna

Nie dla psa kiełbasa!

Autor tekstu: Karol Wasilewski

Bardzo wierzymy w nasze społeczeństwo. Polacy są narodem mądrym i dumnym – tymi nieco górnolotnymi słowami rozpoczyna rozmowę ze mną Jacek, jeden z założycieli akcji „nie dla psa kiełbasa”.

Czym jest, szeroko już rozpropagowana w internecie, akcja dwóch 26-latków, co chcą osiągnąć i skąd wziął się w ogóle pomysł, opowiadają sami zainteresowani.Mimo że Jacek wierzy w polskie społeczeństwo, to wiary w nasze elity polityczne już mu brakuje.

– Trudno mi oceniać działania zależne od budżetu Państwa, tudzież sytuacji na arenie międzynarodowej. Politycy posunęli się jednak o wiele za daleko w kłamstwach, którymi nas karmią. Dobrymi przykładami takich ohydnych i obłudnych zachowań są chociażby obietnice zmiany ordynacji wyborczej, likwidacja senatu czy też ograniczenia liczby posłów. Brak ich spełnienia nie może być tłumaczony żadnymi niezależnymi od polityków warunkami.

Podobnie jak Jacek, myśli coraz więcej osób. Mimo że akcja trwa dopiero kilka tygodni, podpisało się pod nią już ponad 12 tysięcy osób. Według nich, obecnie wybrani politycy, nie wypełniają należycie swoich obowiązków, a przez ich ciągłe kłótnie i nieefektywne działania „społeczeństwo jest wpędzane w marazm”.

– Nie możemy więcej stać bezczynnie opluwani kłamstwami i ogłupiani kolorowymi spotami. Politycy obecni w Sejmie mają nas za idiotów – przekonuje Jacek.

Co jest, więc celem „młodych gniewnych” i jakie środki już podjęli?

– Chcemy zwrócić uwagę na to, że nie idąc na wybory głosujemy na wszystkie te partie, które są teraz w Sejmie. Nazwa akcji, „nie dla psa kiełbasa” ma za zadanie zwrócić uwagę na nasze działania. Jest łatwa do zapamiętania i nośna. Ma jednak głębszy sens. Za jej pomocą chcemy  przywrócić zabrane przez polityków poczucie godności każdego obywatela. Chcemy by poczuł, że jego głos ma znaczenie i nie wolno mu go zmarnować. Nie każdy, bowiem ma świadomość siły, jaką daje mu jego głos. Politycy sprytnie odwrócili sytuację. Wiele osób uważa, że polityk ma władzę. A jest przecież zupełnie odwrotnie. To my, obywatele rozkładamy karty. Politycy mają tylko tyle władzy, ile sami im jej udzielimy.

Chcą, więc, by „rozkładane karty” nie trafiły już więcej, do partii, które w Sejmie zasiadają. Są święcie przekonani, że Polacy mają już dość „bandy czworga”, która od lat sprawuję władzę. Uważają, że ugrupowania, które nie zasiadają obecnie w parlamencie, lepiej spisałyby się w rządzeniu krajem. W tym celu wychodzą poza ramy internetowej społeczności. Chcą dotrzeć do osób, które z siecią nie mają styczności. Drukowane są ulotki z ich poglądami, niektórzy internauci proponują, by wykupić reklamy na bilbordach w centralnych punktach miast.

– Wystartowaliśmy z akcją dostatecznie wcześnie, by każdy mógł się o niej dowiedzieć i poczuć, że warto iść na wybory. Nie potrzebujemy broni, nie będziemy głodować – podczas najbliższych wyborów zaatakujemy polityków naszymi głosami wrzucanymi do wyborczych urn.

Sami nie chcą afiszować się w mediach. Nie chcą pokazać twarzy, nie zgadzają się na publikację nazwisk. Mówią jednak, że ze stanu swoich finansów są zadowoleni.

– Obaj mamy pracę i nie możemy narzekać na naszą sytuację materialną. Ten protest nie jest spowodowany żadnymi naszymi osobistymi problemami.

Są po studiach. Skończyli marketing i informatykę. Zajmują się administracją serwerów. Jak zakończy się ich akcja społeczna? Osiągną sukces? To zweryfikują wybory.

Karol Wasilewski (Misiek)

8 komentarzy do “Nie dla psa kiełbasa!”

  1. hm napisał(a):

    no ale konkretnie, to na czym ta akcja polega?

  2. Misiek napisał(a):

    Młodzi ludzie są zniesmaczeni ciągłymi waśniami obecnych polityków. Uważają, że należy dać szansę ludziom spoza obecnych partii. Jak mówili mi w rozmowie, „banda czworga” od 20 lat siedzi na tych samych stołkach zmieniając jedynie nazwy klubów i kolory. Ciągle jednak są to postPZPRowcy i postSolidarnościowcy

  3. hm napisał(a):

    no i co w związku z tym zniesmaczeniem zamierzają zrobić? czy to tylko na deklarowaniu absmaku się kończy?

  4. Ada napisał(a):

    Fajnie,że daliscie sie zrobić jełopy w bambuko przez Potwornię. Naiwni i tępi, czyli tzw. uzyteczni idioci.

  5. Misiek napisał(a):

    Tak jak piszę w artykule, zamierzają przekonać wyborców, aby nie oddawali głosu na partię obecnie znajdujące się w Sejmie 🙂 Wszelkie pytania należy kierować do tychże młodych ludzi, ja jako dziennikarz jestem tylko od informowania Czytelników o tym co dzieje się wokół nas 🙂 A czy akcja ma jakiś sens, czy przyniesie zamierzony przez moich rozmówców efekt? Nie mi oceniać 🙂 To pozostawiam wam 🙂

  6. Gość napisał(a):

    Uważam że ludzie dokładnie to wiedzą, ale są zbyt zabiegani i nie starcza im sił i czasu do weryfikacji kim można by było ich zastąpić. Pamiętam wszystkie obiecanki od 1989 roku.

  7. Ewa napisał(a):

    najuczciwsza partią jest PiS i dlatego dranie z PO tak atakowali i atakują Kaczyńskiego.To jedyna partia,ktora jest za Polską i każdy o tym powinien pamietać. Odpada PO,PSL i SLD.

  8. ewa napisał(a):

    Moja droga imienniczko o tej uczciwości to mogłybyśmy długo dyskutować. Ci młodzi ludzie mają rację, że wszyscy oni są siebie warci. Zwą się ludżmi dopóki nie rozsmakują się we władzy i bonusach z tego płynących. A to, że coś nam obiecali jak prosili o głosy to nic- taka maleńka amnezja…