platforma blogowa portalu Gazeta Współczesna

Pomóż odnaleźć zwyrodnialca [ZDJĘCIA]

Autor tekstu: Karol Wasilewski

Dlaczego ludzie robią coś takiego – pomyślałem po przeczytaniu maila od naszego Czytelnika.

Podoba ci się ten blog? Chcesz być na bieżąco z każdym wpisem? Kliknij LUBIĘ TO na Facebooku ———————————————————–>>>>>>>

Całą sytuację opisywałem w papierowym wydaniu Gazety, ale warto żeby dowiedzieli się o niej także blogowi Czytelnicy.

GALERIA ZDJĘĆ: Zobacz uratowane szczeniaki

W czwartek napisał do mnie mieszkaniec Knyszyna (powiat Mońki). W zawiniętym worku w rzece znalazł pięć szczeniąt, zostawionych na powolną i okrutną śmierć. Gdy rozwinął wór, żyły jeszcze trzy psiaki. Nie myśląc wiele zabrał je do domu, karmił, co dwie godziny mlekiem ze strzykawki, doglądał i masował po brzuszkach. Wszystko po to, by mogły żyć.

Zadzwonił także do Urzędu Gminy Knyszyn, a ci do schroniska w Białej Piskiej.

Tutaj już było wiadomo, że psy po prostu zostaną uśpione. Ślepe jeszcze zwierzęta trzeba nieustannie doglądać, zajmować się nimi. W schronisku na 1.500 psów nikt nie będzie miał na to czasu. Procedura jest, więc prosta – zastrzyk.

Na szczęście sprawa poruszyła nie tylko mnie. Anna Jaroszewicz z białostockiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami zapewniła, że jeśli uda się szczeniaki przywieźć do Białegostoku, to ona znajdzie odpowiednią lecznicę.

Z samego rana przywieźliśmy je, więc do redakcji, na św. Mikołaja. Stąd trafiły już dobre ręce. Pani Anna zdecydowała, że sama wychowa trzy ślepe szczeniaki do momentu, aż staną się w miarę samodzielne (to nawet 4 tygodnie!).

Nie tylko panią Jaroszewicz oburzyła sadystyczna forma pozbycia się problemu. Łukasz Patycki z Zielonej Góry również włączył się do akcji ratowania zwierząt. W nieco inny sposób…

Zapowiedział, że za wskazanie zwyrodnialca, który w tak bestialski sposób chciał zabić zwierzęta (dwa nie żyją), zapłaci 500 złotych nagrody.

W tak niewielkiej miejscowości jak Knyszyn, myślę, że znalezienie sadysty nie będzie problemem. Może przykładnie ukarany jeden idiota, da do myślenia innym.

Jeśli wiesz lub domyślasz się, kto mógł to zrobić zadzwoń do redakcji: (85) 7487474 lub napisz do mnie: kwasilewski@wspolczesna.pl

Jeśli zaś chcesz przygarnąć psiaki, które tak dramatycznie walczyły o to, by móc żyć, również skontaktuj się ze mną lub Towarzystwem Opieki nad Zwierzętami w Białymstoku. Trzy małe czarne zwierzątka czekają na kogoś normalnego!

Karol Wasilewski (Misiek)

PS: Takie zdjęcie wysłał mi nasz czytelnik: W worku leżały dwa małe szczeniaki, którym nie udało się przeżyć.

20 komentarzy do “Pomóż odnaleźć zwyrodnialca [ZDJĘCIA]”

  1. qwerty napisał(a):

    Policja oczywiscie tak „blacha” sprawe zbagatelizuje! Za takie bestialstwo powinno byc spokojnie 20 lat!!! Co za k**wa to zrobila!!!

  2. ada napisał(a):

    to nie musi być bestia z koło Moniek, może to być kat kołoKrypna, jest tam wieś Nowosiółki i tam są tacy co to idzie do kościoła a mordują zwierzęta, nie karmią i są to ludzie starzy, ale także ci młodsi, pracują w Białymstoku.

  3. Piotrek napisał(a):

    Ja też dorzucę 500 zł nagrody osobie która dopomoże do zatrzymania zwyrodnialca. Chciałbym przy tym prosić Redakcję, by kiedy już gnojek zostanie złapany, patrzyła na ręce policji, żeby przypadkiem nie umorzyli sprawy. Bo wtedy na nic się zdadzą nagrody za złapanie sprawcy, skoro on nie poniesie kary.

  4. Ewa napisał(a):

    Kilka lat temu u sąsiadów – gospodarzy oszczeniła się bezdomna suczka. Sąsiad skręcił suczce kark, a jego dzieci trzy kilkudniowe szczenięta podrzuciły pod szkołę. Psiaki przyniosła do domu moja córka. Karmiliśmy je rozcieńczonym mlekiem dla niemowląt, a do pudełka wkładaliśmy termofor owinięty w kocyk, aby czuły ciepło. Można tak samo napełnić butelkę PET i zawinąć. Nie będa tak piszczały. Niestety, dwa szczeniaczki zdechły. Wychowała się tylko najsilniejsza suczka. Mieszkam na wsi. Tu praktyka topienia szczeniąt i kociąt jest na porządku dziennym. zamiast szczepić czy sterylizować – do gnojowicy, a jeszcze lepiej – szczenną sukę wywieźć i po problemie. W gminie się tylko wyśmieją i poradzą, co robić… Łajdactwo i chłopska mentalność. Ot i tyle…

  5. Ewa napisał(a):

    To, jak większość ludzi na wsi traktuje zwierzęta, woła o pomstę do nieba. psy na krótkich łańcuchach bez wody, wywożone szczeniaki i kociaki. Mam w domu kota z obciętym ogonem. też spod szkoły. ktoś podrzucił kocięta. Rudym maluchem ‚zaopiekowali się’ chłopcy i podpalili mu zapalniczką ogon. Pani nauczycielka kazała kota rzucić. I też córka przyniosła do domu wrzeszczące z bólu i strachu maleństwo. Ogonek wyglądał jak kiszka. trzeba było amputować. Dziś to już kilkuletni piękny kocur z rysim ogonkiem. Aha, mam w domu jeszcze piękną sukę, którą znalazłam, jak byłam z psem na spacerze. Maleńka suczka miała łapki sklejone taśmą. Wyobraźnia zwyrodnialców nie ma granic. P.S. Dobrze, że jesteście.

  6. Ja napisał(a):

    Jakiś czas temu wezwałam straz miejską do sąsiadów którzy mieli psa na podwórku, nie karmili go, miał krótki łańcuch a buda ustawiona była w „środku słońca”.Straż przyjechała ale nawet nie weszli na podwórko pogadali z dzieckiem właścicieli i odjechali.Niestety niedawno się stamtąd wyprowadziłam i nie wiem co z psem. To było na ulicy Wiejskiej w Białymstoku taki dom przy hotelu „pod herbem”.Może ktoś wie co się z nim dzieje???

  7. prosiaczek napisał(a):

    Tego nie zrobił żaden zwyrodnialec a człowiek mający w miarę normalnę psychikę, nie chciał zadawać niepotrzebnego bólu fizycznego, wsadził zwierzaki w plastikowy worek i postąpił logicznie. Z tym, że lepiej było je zakopać a nie śmiecić w rzece. Pan Karol Wasilewski (autor tekstu) zapewne święcie wierzy, iż schb czy kiełbasa to rośnie na drzewach. Wyjaśniam więc: otóż nie rośnie. Pozyskuje się owe produkty z zabitych zwierząt, które się specjalnie po to hoduje. Najzabawniejsze w tym wszystkim jest to, iż każdego oburza wrzucenie w worku zwierząt do rzeki a jednocześnie nie widzą nic zdrożnego w tym, iż w schroniskach takie szczeniaki się zabija za pomocy zastrzyków.

  8. prosiaczek napisał(a):

    hehe autor wykasował moją wypowiedź, chyba dotarło do niego że schab nie rośnie na drzewie i to, że w schorniskach taki szczeniaczki usypia się hurtowo i takie usypianie niczym nie różni się od wsadzenia do worka

  9. prosiaczek napisał(a):

    sorry za pomówienia! post jednak nie został wykasowany

  10. leszek napisał(a):

    Tiaaa a miastowi to tacy cudowni, tylko jak przychodzą wakacje to przywożą pieski na wieś i porzucają jeden czy drugi przywiezie takie zwierzę i pierdoli smutki… jaki to on humanitarny, dla tych wszystkich co się bardziej o pieski niż o ludzi troszczą proponuje wyjechać do Chin i tam ratować wszystkie pieski przed zjedzeniem. Ludzie ocipieliście teraz, każdy z pieskiem, dzieci byście wychowywali dla dobra Polski a nie pier… o pieskach

  11. bartek napisał(a):

    obrońcy zwierząt co na obiad wchrzanili schabowego LOL

  12. Blanka napisał(a):

    Bestialstwo… Niestety jest bardzo dużo przypadków… Ludzie siedzą cicho, nikt na nikogo nie doniesie. Tacy ludzie nie mają serca! Bulwersujące jest również to, że co czwartek w Knyszynie pojawiają się nowe psy. Ludzie przyjeżdzają na rynek, wyrzucają psy i jadą…

  13. bora napisał(a):

    Lepiej te pieniądze przekażcie na hospicjum czy inne organizacje pomagające CZŁOWIEKOWI, który tej pomocy potrzebuje. Ilu ludzi umiera z ludzkiej głupoty? Widok małych szczeniaczków mocniej łapie za serce, niż starego i schorowanego człowieka.

  14. entertainment news napisał(a):

    I am regular reader, how are you everybody? This paragraph posted at this web page is in fact fastidious.

  15. Anonim napisał(a):

    nie musia to byc nikt przyjezdny. czesto ludzie mieszkajacy w okolicznych wsiach, sami wywoza swoje psy do lasu lub topia, w celu pozbycia sie problemu lub „ukarania” psa za np. niewlasciwe zachowanie.. Moi zdaniem powinno sie wprowadzic w szkolach zajecia uswiadamiajace, ze zwierzeta to istoty zywe, ktorym nalezy sie szacunek. Bolesne jest także obojętne milczenie rodziny, co jej zazwyczaj co głowa (ojciec, syn, mąż) wyprawia ze swoja „własnością”, w tym przypadku z psem.