platforma blogowa portalu Gazeta Współczesna

Te zbrodnie wstrząsneły Podlasiem. Kto to zrobił, bestie? cz. 1

W filmach kryminalnych każde morderstwo jest zagadkowe, a śledczy sprawę rozwiązują w czasie jednego odcinka. W prawdziwym życiu do morderstw często dochodzi na pijackich melinach i w zasadzie nie ma co wyjaśniać. Nic też nie ma w tym szokującego. Najpierw libacja, później kłótnia i niepotrzebna śmierć. Kiedy jednak życie tracą zwykli ludzie, do prawdy czasem nie da się dojść latami.

Te zbrodnie, o których wspomnę były wstrząsające, niekiedy tajemnicze i zawsze brutalne. Każda z nich wydarzyła się w województwie podlaskim w ostatnich latach. Każda z nich zszokowała ludzi. Co sprawiło, że wydawałoby się normalni ludzie w jednym momencie pozamieniali się w bestie?

Zapisał się w historii miasta najgorzej jak tylko mógł

Do tragedii doszło w 1998 roku w Suwałkach. Grupa pijanych mężczyzn urządziła sobie rajd po mieście. Strzelali z pistoletu do ludzi jak do kaczek. Między innymi do strażnika aresztu. Na koniec znaleźli się w jednej z suwalskich aptek. Zażądali pieniędzy, następnie zastrzelili aptekarkę, a jej mąż został ciężko ranny.

Policja zatrzymała wówczas kilka osób. Między innymi Sebastiana S. Nie miał on jednak skończonych 16 lat. Wziął na siebie całą winę. Nie mógł odpowiadać za przestępstwo jak dorosły. Przed sądem chłopak zachowywał się bardzo arogancko. Na sali sądowej wyzwał operatora kamery z telewizji.

Trafił do poprawczaka. W późniejszym życiu nadal wchodził w konflikty z prawem. Ostatecznie poszukiwany przez policję gdzieś zaginął. Dziś już 30-letni Sebastian S. odnalazł się w Holandii w tym roku.

Kobieta leżała martwa w wannie, a na niej córeczka

Kolejne morderstwo, które wstrząsnęło społeczeństwem, miało miejsce w Białymstoku. W mieszkaniu przy ul. Jurowieckiej, w 2001 roku, znaleziono zwłoki 23-letniej kobiety. Leżała martwa w wannie. A na niej położona była również nie żywa 2,5-letnia dziewczynka.

Pierwszym podejrzanym stał się natychmiast Jan P. 25-letni mieszkaniec Michałowa spotykał się z dziewczyną. Mężczyzna został aresztowany. Do winy jednak się nie przyznał. Śledczy dwoili się i troili, by skompletować materiał dowodowy.

Sprawa była dość tajemnicza. Nie udało się ustalić przede wszystkim motywu zbrodni. Zwłoki kobiety i jej dziecka odnalazł ojciec dziewczyny. Ta nie kontaktowała się z nim, więc postanowił sprawdzić co się dzieje. To co zobaczył było makabryczne. Jego córka leżała martwa w wannie ze swoim dzieckiem.

Śledczy ustalili, że kobieta nie została od razu zamordowana. Bardzo cierpiała. Na jej ciele znaleziono ślady po uderzeniach, również na ciele dziecka. Sprawca następnie do wanny nalał wrzątku. Na koniec utopił kobietę i dziecko.

Podejrzany w tej sprawie Jan P. został skazany na dożywocie. Jednak nie ma pewności czy to na pewno on zabił. Inny trop tego bestialskiego morderstwa prowadzi na nieistniejący już bazar przy Jurowieckiej. Mógł to zrobić któryś z handlujących tam obcokrajowców. W tamtych latach handel w Białymstoku na rynku w centrum kwitł. Lecz i w tym przypadku również trudno sondować jaki mógł być motyw zabójstwa.

Bracia spędzą całą młodość w więzieniu

Tomasz i Paweł mieszkali w Augustowie. Bracia w nocy z 13 na 14 października 2008 roku bawili się w dyskotece. Tam również bawiła się Aneta. Mężczyźni zapoznali się z nią, a następnie wyszli wspólnie za zewnątrz.

Obaj zaciągnęli kobietę nad bulwary nad Nettą. Tam ściągnęli z niej ubranie i zaczęli gwałcić. Później pobili i skopali. Aneta otrzymała ciosy w twarz, głowę, brzuch. Nieprzytomną, ale jeszcze żywą wrzucili do rzeki. Następnie rozeszli się do domów, tak jakby nic się nie stało.

O nagim, pływającym ciele policjanci zostali poinformowani przez przechodnia 14 października późnym wieczorem. Na miejscu zjawili się również strażacy, którzy wyłowili zwłoki 29-latki.

Śledczy szukali sprawców przez pół roku. Kryminalni sprawdzali każdy możliwy trop, przesłuchali wiele osób, szukali świadków za pomocą mediów. Bezskutecznie. Pomógł Michał Fajbusiewicz i jego program 997. Po emisji w TVP 2 policjanci zaczęli otrzymywać kolejne sygnały w tej sprawie. Udało się zatrzymać 20 i 23-latka. Zostali tymczasowo aresztowani. Obaj trafili za kraty na 25 lat.

Śmierć warta 99 zł

(Archiwum)

16 lipca 2008 r. Do domu Lucyny przyszedł jej lokator Adam. Wynajmował pokój na piętrze od kilku tygodni. Ta jednak kazała mu się wyprowadzić. Mężczyzna przyszedł razem z Anną, swoją dziewczyną. Ona poszła na górę „pakować Adama”, on zaś zaczął rozmawiać na dole z właścicielką. W pewnym momencie sprawca rzucił się na kobietę i powalił na ziemię. Następnie zaczął kopać. Z góry zeszła Anna, która włączyła się do bicia właścicielki domu.

Napastnicy związali Lucynę skórzaną smyczą. Głowę i twarz owinęli ubraniami. Adam bił kobietę gołymi rękoma. Później złapał za jej włosy i uderzał głową o podłogę.

Para planowała okraść dom kobiety. Następnie przeprowadzić się do Augustowa i tam żyć. Okazało się, że właścicielka nie ma w domu majątku. Jedyny cenny przedmiot to właśnie telefon komórkowy. Warty 99 zł. Adam i Anna uciekli. Przez kilka dni ukrywali się w lesie pod Supraślem. Tam jednak złapała ich policja. Kobieta została skazana na 13 lat więzienia. Jej partner zaś dostał wyrok 25 lat.

Spalili Anię żywcem


(Archiwum)

Do kolejnej zbrodni doszło w Sędziwujach, małej wiosce pod Zambrowem. W sierpniu 2009 roku 21-letnia Ania, mieszkanka Zambrowa umówiła się na randkę z mężczyzną. Na spotkanie przyszło jednak dwóch panów. Wspólnie pojechali do pobliskiej miejscowości Sędziwuje, tam na jednej z działek pili piwo. W pewnym momencie doszło do sprzeczki. Ponoć Ania obraziła jednego z mężczyzn. Chciała wracać do domu.

Sprawcy zabrali jej i zniszczyli telefon komórkowy, doszło też do szarpaniny, w wyniku której 21-latka upadła i uderzyła głową w próg domu. Mężczyźni myśleli, że kobieta nie żyje. Ta jednak zaczęła się ruszać. Zamiast jej pomóc obaj zaczęli ją kopać, bić kijem i siekierą. Aż zabili.

Mordercy wrzucili zwłoki kobiety w słomę. Następnie wszystko podpalili i uciekli. Sąsiedzi zauważyli jednak ogień i wezwali straż pożarną. Po zgaszeniu żywiołu ujawniono spalone zwłoki. Jeden ze sprawców przyznał się do zbrodni żonie i bratu.

Jeden z mężczyzn usłyszał wyrok dożywocia. Drugi 25 lat pozbawienia wolności.

C.D.N…

W kolejnym artykule przypomnę kolejne wstrząsające zbrodnie, choć niektóre jeszcze dobrze pamiętamy.

Kamil Gopaniuk (Tosiek)

27 komentarzy do “Te zbrodnie wstrząsneły Podlasiem. Kto to zrobił, bestie? cz. 1”

  1. Robert napisał(a):

    Jak nisko trzeba upaść aby przypominać takie ludzkie tragedie! O każdej z tych spraw należy jak najszybciej zapomnieć a nie wywlekać na światło dzienne. Ogarnij się człowieku w tym co piszesz! Na ludzkiej krzywdzie chcesz zarobić? Szukasz poklasku za takie materiały?

  2. Tosiek napisał(a):

    Śmierci nie cofniesz, ale może niektórzy nasi Czytelnicy po przeczytaniu zreflektują się nad tym, czy również w ich życiu nie było sytuacji, kiedy spotykali się z nieznanymi osobami lub za szybko komuś zaufali. Lub jeszcze na szczęście tego nie zrobili i skłoni ich to również do refleksji.

  3. Anna napisał(a):

    Ja właśnie zreflektowałam się. Już nie ufam ludziom, którzy jadą samochodem. Uciekam wtedy tak szybko, jak tylko potrafię. Nigdy nie wynajmę pokoju i nigdy nie będę rozmawiała z nieznajomymi – nawet na pytanie o godzinę czy wskazanie drogi – ucieknę. Już nigdy nie zaufam innemu człowiekowi… Robert ma rację to niskie a ja dodam i podłe!

  4. hj napisał(a):

    Jak coś piszesz to najpierw zapoznaj się ze sprawą.Dla ciebie dożywocie dla Jana P. to umorzenie?

  5. Misiek i Tosiek napisał(a):

    Bije się w pierś. Mój błąd. Przepraszam, poprawiłem.

  6. sprawiedliwość napisał(a):

    Co do Jana Ptaszyńskiego to rzeczywiście było umorzenie w tej sprawie z uwagi na brak jakichkolwiek dowodów, że to on jest sprawcą. Jest to jednak „ciekawostka prawna”, nad którą już głowią się najlepsi prawnicy w tym kraju, jak przy braku jakichkolwiek dowodów, a nawet poszlak!!!! można skazać na dożywocie NIEWINNEGO człowieka. Na szczęście jest ogromna szansa na to, że wkrótce dzięki zaangażowaniu wielu uczciwych, fachowych, rzetelnych i bezstronnych osób może być zwrot w tej sprawie, Jan P. może zostać uniewinniony, a na jego miejsce może trafić prawdziwy sprawca tej zbrodni. O tej sprawie powstało w ostatnim czasie sporo programów telewizyjnych, felietonów radiowych, publikacji w prasie i na blogach wielu osób.

  7. binaereoptionen.pw napisał(a):

    Mój przyjaciel próbuje zdecydować o wyborze pracy i ta informacja pomoże mu bardzo wiele.

  8. visitar napisał(a):

    To był rzeczywiście bardzo ciekawa lektura na temat znaczenia edukacji. Cieszę się, że znalazłem to i dostał ją przeczytać. Świetna robota na tej treści i zachować delegowania więcej.

  9. Read More napisał(a):

    I would like to thank you for the efforts you have made in writing this post.

  10. Pagina napisał(a):

    Wielkie dzieki za wszystko Pozdrawiam

  11. Trackback: garden sheds,
  12. Trackback: iphone repairs auckland,
  13. Trackback: iphone repair auckland,
  14. Trackback: click the up coming site,
  15. Trackback: wellington mortgage brokers,